Czy wyburzą głogowskie wieże ciśnień?

wieże

Wieże ciśnień mają w Polsce swoich wielbicieli. Głównie z powodu ich wyglądu, w mniejszym stopniu z racji charakteru użytkowego tych budowli. Starsze wieże są często bardzo efektowne, bogato zdobione i ciekawie zaprojektowane. Dotyczy to w szczególności wież miejskich, które stały zwykle w centralnym lub najwyżej położonym punkcie miasta i miały być dumą mieszkańców. Dziś te już zabytkowe, stanowią bardzo ciekawy, wyróżniający się element otaczającej nas architektury, mimo tego, że ogromna większość z nich przestała spełniać swą pierwotną funkcję. Wiele z nich udało się uratować i dziś służą za kafejki, punkty obserwacji itp. A w Głogowie? Brak pomysłu na ich nowe wykorzystanie powoduje, że wieże niszczeją i prawdopodobnie w niedalekiej przyszłości znikną; szczególnie wieża przy ul. Towarowej; z głogowskiego krajobrazu…

Kilkanaście miesięcy temu PKP opublikowało listę 2 tysięcy kolejowych budowli w całym kraju, które mają zostać wyburzone. W Głogowie będą to dwa małe budynki gospodarcze oraz wieża ciśnień przy ul. Towarowej. Biorąc pod uwagę stan drugiej – młodszej z wież, znajdującej się rozwidleniu torów w kierunku Nowej Soli i Żagania – w perspektywie czasu, jej los zapewne będzie podobny do losu wieży starszej.

Obie głogowskie wieże ciśnień znajdują się w Gminnej Ewidencji Zabytków. Znajdziemy tam odnośnie ich zapis: „Wykonanie prac ratowniczych pod nadzorem konserwatorskim”. Natomiast w uchwale Nr XXXII/410/2001 Rady Miejskiej w Głogowie z 25 września 2001 roku, czytamy: „Wszelkie działania jak: rozbudowa, przebudowa i modernizacja wodociągowej wieży ciśnień musi być bezwzględnie uzgodniona z Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków. Wszelkie roboty ziemne należy prowadzić wyłącznie po zgłoszeniu Wojewódzkiemu Konserwatorowi Zabytków”. Jak to więc jest, że obie mogą prac ratunkowych po prostu nie doczekać?

Starsza wieża posiada zbiornik metalowy, nitowany typu Barkhausena o pojemności około 300 metrów sześciennych. Główny trzon kolumny w kształcie stożka ściętego zabytkowej wieży ciśnień, jest wykonany z cegły. Na trzonie wieży znajduje się potężna, żelbetowa konstrukcja w formie walca z sześcioma prostokątnymi oknami. W najgorszym stanie jest zachodnia część podstawy walca. Spora powierzchnia z tej strony przyziemia jest wyburzona, co stwarza zagrożenie dla dalszego bytu całej konstrukcji, mającej wysokość ponad 16 metrów. Wieże ciśnień podobne do głogowskiej, znajdują się w m.in. w Kościanie, Górze, Gryfowie Śl. i Wolsztynie. Co ciekawe, ta ostatnia; po odrestaurowaniu; do dziś jest użytkowana.

Po wyparciu parowozów przez lokomotywy elektryczne i spalinowe oraz włączeniu budynków do miejskiej sieci wodnej oba te obiekty, obecnie nieeksploatowane, popadają w ruinę. Dr hab. Miron Urbaniak, prof. Uniwersytetu Wrocławskiego – specjalizujący się m.in. w historii techniki, historii architektury oraz ochronie kultury materialnej; omawiając głogowskie wieże zauważa, że pod względem architektury nie ma w nich nic wyjątkowego: „Obie wieże mieszczą się w standardach tego typu budownictwa okresów, w których powstały. Paradoksalnie; w sensie rzadkości występowania; ta nowsza jest jeszcze rzadszą konstrukcją od starszej, ale nie zmienia to postaci rzeczy, że obie nie stanowią unikatów czy cennych obiektów, z wyjątkiem jedynie krajobrazu kulturowego głogowskiej stacji”. Twierdzi jednak, że dopóki jest cień szansy, należałoby wieże zachować. A Marek Ciesielski z Towarzystwa Ziemi Głogowskiej dodaje: „Że nie można ich jakoś sensownie wykorzystać, chociaż trzeba przyznać, że umiejscowione są średnio korzystnie, szczególnie ta nowsza – ulica Elektryczna to nie najlepsze miejsce na restaurację czy kawiarenkę”. Wymienia jednak od razu przykłady zastosowane w całym kraju: we Wrocławiu, Pszczynie, Giżycku czy Solcu Kujawskim powstały restauracje, hotel w Białowieży, Pizzeria w Żninie, domek letniskowy w Stęszewie, czy wieża widokowa w Gołdapi. To tylko przykłady, które można mnożyć.

Wydaje się więc, że w przypadku braku konkretnej reakcji lokalnego społeczeństwa w sensie zorganizowanej kampanii obywatelskiej; lub braku pomocy ze strony Gminy Miejskiej – przetrzebiony w dziejach Głogów, jest na prostej drodze do pozbycia się kolejnych dość ciekawych i historycznych budowli. A przecież nie mamy żadnej gwarancji, że po wieżach ciśnień, pozostałe kolejowe budynki w Głogowie ocaleją…

(Tekst i fot. Dariusz A. Czaja)

wieże

Dodaj komentarz