Rehabilitacja szczypiornistów Chrobrego!

IMG_8959

Po porażce w katastrofalnym stylu ze Stalą Mielec, tym razem szczypiorniści Chrobrego zrehabilitowali się swoim kibicom, niespodziewanie wygrywając we własnej hali z faworyzowaną drużyną Górnika Zabrze 29:26!

Kibice, którzy w poniedziałkowy wieczór przyszli do hali przy Wita Stwosza i obejrzeli ciekawe hanballowe widowisko. Chrobry pewnie pokonał Górnika Zabrze i na przerwę świąteczno-noworoczną uda się w dobrych nastrojach.

- „Początek spotkania mógł jednak rozczarować… Goście grali zdecydowanie i od pierwszego gwizdka narzucili nam swój styl gry. Bramek może nie padło zbyt wiele, ale po 8-minutach meczu to Górnik prowadził 1:4. Chrobry miał problemy ze skutecznością – nie wykorzystany karny, a pierwsze trafienie zaliczył dopiero w 7-minucie, po rzucie Sićko. Mieliśmy z pewnością w głowach porażkę z Górnikiem z pierwszej części sezonu, ale też przegrany kilka dni wcześniej mecz ze Stalą. To jednak okazało się naszą tajną bronią, bo kilka chwil później sportowa złość sprawiła, że zaczęliśmy grać po prostu świetnie. – Mieliśmy większą determinację po tym przegranym meczu z Mielcem. Usłyszeliśmy dużo słów krytyki z trybun i na pewno mieliśmy coś do udowodnienia na boisku – mówił po meczu Grzegorz Sobut, rozgrywający Chrobrego. Z każdą minutą mecz był bardziej wyrównany i ostatecznie pierwsza część spotkania zakończyła się wynikiem po dwanaście” – czytamy w komunikacie SPR Chrobrego Głogów.

Drugą część meczu Chrobry zaczął zupełnie inaczej, niż pierwszą. Chrobry konsekwentnie i udanie zdobywał bramki oraz nie pozwalał sobie ich wbić. Wreszcie też gospodarze trafiali z rzutów karnych. Znów świetne zawody zagrali głogowscy bramkarze. Ostatecznie głogowianie pokonali faworyzowanego rywala i punkty zostały w Głogowie!

Chrobry Głogów – Górnik Zabrze 29:26 (12:12)

Chrobry: Stachera, Kapela – Miszka 6, Płócienniczak, Świtała, Sadowski 4, Sićko 1, Babicz, Gujski 1, Tylutki 1, Sobut 6, Biegaj 2 Krzysztofik 8, Kubała.

(Fot. Dariusz Czaja)

IMG_8959

 

Dodaj komentarz