Triumfator Ligi Mistrzów sprawdzi w środę Chrobrego!

vive

Najlepsza drużyna piłki ręcznej w Europie zagości w najbliższą środę w Głogowie. Hala Ryszarda Matuszaka zapełni się do ostatniego miejsca i punktualnie o godzinie 18.00 rozpoczną się handballowe emocje. Czy takie same, jak w poprzednim sezonie, kiedy to Chrobry był bliski sprawienia sensacji? Zraniony tygrys, bo śmiało można tak określić zespół Vive po przegranym meczu z Rhein-Neckar Loewen, będzie chciał z pewnością osłodzić sobie gorycz niedzielnej porażki.

Traf chciał, że padło na Chrobrego… Ale czy głogowski zespół, który ma za sobą cztery zwycięstwa z rzędu, jest skazany na pożarcie? – „Myślę, że każdy zawodnik chciałby się zmierzyć z taką drużyną, takim przeciwnikiem. Z zawodnikiem z najwyższej półki, który gra naprzeciwko ciebie, pokazać się z jak najlepszej strony, próbować wyszarpać każdą piłkę, która się nadarzy i w rezultacie próbować wygrać mecz i zdobyć punkty” – mówi Adam Babicz, wracający do treningów po długiej rehabilitacji.

Głogowianie faworytem tego spotkania nie są. Vive nie przegrało ligowego meczu od dawien dawna, a takowe wydarzenie byłoby nie lada sensacją w polskim sporcie… chyba nawet w przypadku porażki z Wisłą Płock. Ale przecież po to wychodzi się na boisko, po to trenuje mozolnie każdego dnia, aby wygrywać. Z myślą o wygranej wyjdą też na parkiet głogowskiej hali zawodnicy Chrobrego i będą mieli 60 minut, aby dokonać niemożliwego.

Rok temu kielczanie wyszli na mecz przy Wita Stwosza prosto z autobusu. Już po jego szczęśliwym dla gości zakończeniu trener Dujszebajew mówił, że był to błąd i już nigdy nie zagrają meczu po tak dalekiej podróży. Czy więc do Głogowa wyruszą już we wtorek? Dla ponad tysiąca kibiców, którzy zasiądą w głogowskiej hali nie będzie miało ta raczej żadnego znaczenia. Oni przyjdą zobaczyć najlepszych zawodników Starego Kontynentu, z cichą nadzieją, że będą świadkami historycznej sensacji.

(Źródło: SPR Chrobry Głogów)

vive

Dodaj komentarz